O mnie

Nazywam się Marcin Marek Kostera.

marcin_omnieW wieku 18 lat uległem wypadkowi – porażeniu łukiem elektrycznym. W jego wyniku straciłem prawą rękę, a lekarze cudem uratowali lewą. Porażenie spowodowało też poparzenia o powierzchni 30% mojego ciała, oraz poparzenie oczu. Pół roku później ujawniła się powypadkowa zaćma obu oczu. Długie leczenie i rehabilitacja pozwoliły kontynuować naukę. Maturę zdawałem indywidualnym trybem ucząć się ze słuchu, ponieważ byłem praktycznie niewidomy.
Świat, który znałem legł – jak wtedy myślałem – w gruzach. Plany na studia na AWF-ie, aktywne sportowe życie, praca zawodowa.

Pomimo tego starałem się nie poddawać. Uczyłem się, studiowałem, rehabilitowałem.
Przyznana przez ZUS renta została mi odebrana w 2005 roku orzeczeniem o pełnej sprawności do pracy. Ja również byłem zszokowany.
Kilkuletnia walka z Z(e)US-em nie przyniosła niestety efektów. Straciłem wiarę w instytucje państwowe i przyzwoitość ludzką.

Staram się być pogodnym człowiekiem i dążyć do obranego celu. Nie boję się i nie wstydzę poprosić o pomoc, gdy jej potrzebuję – chociaż w niektórych sytuacjach bywa to krępujące.
Ponieważ nie poradzę sobie sam z problemem, który stoi przede mną podjąłem decyzję o przyłączeniu się do Fundacji studenckiej „Młodzi-Młodym”.

Moim marzeniem jest zbudowanie domu dla mojej rodziny i to nie w formie kupienia go na gotowo, chciałbym to zrobić własnymi rękami. Niestety nawet zwykłe wbicie gwoździa przysparza masę problemów.
Rozwiązaniem, które może mi pomóc w osiągnięciu celu jest zakup bionicznej protezy ręki, która niestety jest dość droga.
Szacunkowy koszt takiej protezy to około 60 tysięcy funtów.

Przekazując 1% swojego podatku na moje konto dajesz mi szansę na osiągnięcie celów życiowych i przywracasz wiarę w dobrych ludzi.

Z góry serdecznie dziękuję za pomoc
Marcin Marek Kostera