Tak to się czasem dzieje, że ni z tego ni z owego nagle wraca ten upierdliwy ból kręgosłupa. To dziwne do czego człowiek może się przyzwyczaić – bo chyba przyzwyczaiłem się do tego, że on cały czas jest – ale czasem ból jest tak silny, że nawet przyzwyczajenie nie pomaga. Pobyt w sanatorium na początku tego roku pomógł mi bardziej niż zwykłe zabiegi rehabilitacyjne, ale starczyło to tylko na pół roku. Teraz znowu ból jest nie do zniesienia i trzeba z nim walczyć lekami… Czekam na zabiegi…